Gramy na Maxa!
Dodał: Reeevo
06.02.2010 17:12
Nowy odcinek GnM+! Casual czy Hardkor?

Kolejny odcinek GnM+ Ląduje przed Wami - Tym razem mamy 2 konkursy - zapraszamy do słuchania!

Oto link: GnM + Casual VS Hardkor. Fight!

Na odpowiedzi konkursowe czekamy pod adresem gramynamaxa.konkurs @gmail.com do godziny 20:00 w poniedziałek. Powodzenia!

Komentarze

Zdenio (06.02.2010 17:38)
O fajnie, to przy okazji powiem, że forma podcastu jest bardzo dobra. Coś tam się martwiliście w poprzednim odcinku GnM+, że ludzie będą marudzić - niby czemu? :P Podcast to bardzo trafiony pomysł. I sprawdzony. Formą przypomina podcast EpicBattleAxe z gametrailers.com. Jest spoko.
Zdenio (06.02.2010 17:41)
p.s. poprawcie dźwięk, bo niektórych słabo słychać, a czasem muzyka Was zagłusza :x
Zdenio (06.02.2010 17:52)
Jeszcze raz, tylko teraz na temat tego odcinka :P
Dla mnie każual, to koleś, który gra po to, żeby się zrelaksować/odpocząć. Albo lubi pograć w Guitar Hero z kumplami. Ktoś kto w ogóle nie orientuje się w temacie gier, nie zna producentów itp. (tak, wychodzimy poza gry same w sobie). Natomiast hardkor? Tak jak mówicie - koleś, który lubią/muszą zdobyć masę achievementów, którzy cisną godzinami w multi Starcrafta i mają w małym palcu masę strategii dla każdej rasy itp. Ale... co z tymi, którzy są pośrodku? Ja na przykład nie jestem graczem, który wyciska z gry wszystkie soki - przechodzę raz, dwa, maksymalnie trzy, a potem - jeżeli nie ma interesującego multi, odkładam na półkę, albo sprzedaję. A gram w przeróżne gry - od nowego Prince of Persia, po Counter Strike'a czy Quake'a III. Więc kim jestem? Na pewno nie każualem, bo grając zawsze się wczuwam, wsiąkam w grę (o ile jest dobra) i MUSZĄ przejść ją do końca. Ale nie podnieca mnie przechodzenie gry na poziomie fakin hard (zawsze gram na normal). Więc nie jestem też hardkorem... I myślę, że takich jak ja jest cała masa. Wymyślmy dla nas jakąś nazwę :P
wsaadman (06.02.2010 18:33)
Hmm - a jak nazwać kogoś cisnącego w gry od GH - do Gearsów na Insane? hę? Pozatym nie można całkowicie graczy takiego GH nazwać casualem - przynajmniej ja po ukoćzeniu CAŁEJ setlisty GH:Metallica na 95-100% na expercie nie nazwał bym się casualem.
Krochmal (06.02.2010 18:43)
@Zdenio

Gracze ? :)
Sakura (06.02.2010 18:51)
Ja przychylę się do stanowiska Damiana. To my sami decydujemy kim staniemy się grając w dany tytuł. Równolegle oczywistym jest, że gry same w sobie mogą z założenia być casual (łatwe) lub gry hardcore (super trudne, wymagające skilla).

Chłopaki a gdzie można wysyłać propozycje tematu kolejnego odcinka? :)
Zdenio (06.02.2010 19:40)
@wsaadman - raczej chodziło mi o ludzi, grających w GH tylko ze znajomymi, ot tak, dla zabawy, a nie takich, którzy wypruwają sobie żyły dla świetnych wyników, jak w South Parku :P

@Krochmal... Ty, to jest dobre :x
Archi (06.02.2010 19:40)
Podcast spoko, jesteście chyba pierwsi, którzy się "obnoszą" lub też "przyznają" do tego że sponsorem waszych przemyśleń jest browar Tyskie :P To tak jeżeli chodzi o podsumowanie, które wspólnie podjęliście, przez to cykl podcastów powinno się reklamować: "GNM+ - Spełniamy Marzenia" A co do ostatniego dowcipu (o zombie)nie martw się Grzypie ja się zaśmiałem :P Zaraz wyślę odpowiedzi do konkursów :D Jako że lubię Snowboarding to dla mnie fajny smaczek naklejki GNM :P
Archi (06.02.2010 19:52)
Aha to znowu ja :P Zapomniałem jeszcze żebyście poprosili sponsora, żeby częściej się wtrącał bo gość dobrze mówi :P
Archi (06.02.2010 19:57)
A tak na serio to powiem tak. Uważam, że casual to zjawisko dostrzegane nie tylko w branży gier wideo, od taki bliski temat chłopaków z GNM - muzyka. Ja jestem casualem, jeżeli chodzi o muzykę, słucham od czasu do czasu kawałki które mi się podobają, Hardcore w branży muzyki to taki gościu, który zna wszystkie utwory danego wykonawcy, całą jego biografię, wie jakie płyty wydał, w jakiej ilości się sprzedały, gdzie mieszka, co je, gdzie kupuje gacie, kto jest jego partnerka (tudzież partnerem). Tak samo jest z filmami. Jako że gry stały się częścią świata rozrywki musiały przyjąć zasady rządzące się w tym świecie proste i niczego nadzwyczajnego tutaj nie ma.
Zdenio (06.02.2010 20:03)
(opcja "edytuj" by się zdała, co nie?)
Archi (06.02.2010 20:16)
ano :P
Shunkan (06.02.2010 21:59)
I znowu ten temat ;P Ja wciąż uważam, że gracz hardcore to osoba, która jest po prostu dobra w danej grze. Casual to osoba, która gra w gry od czasu do czasu i nie ma zamiaru robiąc to się męczyć. A osoba, która ma 50 platyn, 300.000 GS czy 101% każdej gry to najzwyklejszy w świecie no-life. I nie ma co tu dywagować bo nigdy, ale to nigdy nie uwierzę, że 100GS czy srebrne trofeum jest warte przechodzenia danej gry z żółtym mieczem, w różowej zbroi i chodząc do tyłu na poziomie hard w trzecim zamku na piątym pastwisku :)

Get a life.
Mycha (06.02.2010 22:37)
Mnie Hardcorem czyni moje 90% w grze Dj Max Portable: Black Square ;]
NdysH (06.02.2010 23:05)
@Shunkan
Teraz obraziłeś niektórych graczy... Ja znam osoby, które mashują każdy tytuł, który dorywają i nie nazwałbym ich no-life'ami.

Do audycji. Ja jestem pół-hardkorem jak to nazwał mój kumpel są tytuły, które mashuje strasznie (wide Devil May Cry i Metal Gear Solid) , a są tytuły które poprostu przechodze i odstawiam na półkę.

BTW. Te naklejki to te z tym starym logiem ?
Fanatyk (07.02.2010 01:22)
Amigo panowie powiem tak "Medal ma dwie strony" mozna powiedzieć ze kazdy jest hardkorem bo kupil sobie konsole Xboxa czy ps3 bo to sprzet służy tylko do grania i nie kosztuje to wcale malo jest tez tak ze tym hardkorem jest osoba której sypie sie zycie prywatne tracisz prace zona odchodzi itd. dlatego ze chciales grac, a znam taka osobe "Spiety" kobitka sie znajdzie :D pozdro.wiecie o co chodzi, to jest poważny temat >>>>>>>> mogłem to napisac tak nie ma Casuali >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Yuri (07.02.2010 09:26)
a ja powiem, że dzielenie Graczy na hardkorów i każuali nie ma sensu; Gracz to Gracz; niestety ludzie to takie zwierzęta, które musza się dzielić, bo inaczej nie mieliby jak się wywyższać od innych;
Shunkan (07.02.2010 12:13)
Sorry NdysH ale taka jest prawda. Mam rozumieć, że to, iż ktoś siedzi 12h przy danej grze bez przerwy lub też przez 7 dni nie wyjdzie na dwór bo "gra ją wciągnęła"? Sorry, ale to nie jest normalne. I tak, wiem, że obrażam tym dość dużo osób ale taka jest prawda i tego nikt nie zmieni. Tak jak osoba, która cały dzień siedzi oglądając filmy czy czyta książki nie rozmawiając jednocześnie z innymi czy odcinając się od świata jest no-life to tak samo osoba, która poświęca wszystko ponad grę nim jest.

Ja potrafię przyznać, że byłem no-life spędzając 17h dziennie w MMORPG lecz już się z tego wyleczyłem i teraz więcej niż 3h nie jestem w stanie grać bo zawsze znajdzie się coś lepszego do roboty.

A co do argumentu, ze gra wciąga... to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale trzeba mieć w tym umiar.
Shunkan (07.02.2010 12:16)
A co do tematu jeszcze raz, to siebie uważam za GRACZA bo takiego określenia tu zabrakło. Ja lubię GRAĆ w dany tytuł a nie mashować go na platynę czy 1250GS. Przechodzę raz tak jak CHCĘ(nie jak mi gra każe) i odkładam. Chyba tylko raz, i to bardzo dawno temu zdarzyło mi się by przejść jeden tytuł kilka razy a był to bodajże Pokemon Red na GameBoy'a.
Junior (07.02.2010 14:32)
Kurde każdy ma jakieś hobby. Jedni jada na nad jezioro i przez 16 godzin siedzą i patrzą na spławik czy nie maja brania, inni czytają książki w ilościach hurtowych a naszym hobby jest granie. Czy to ważne czy grasz po 18 godzin w jakieś MMO czy latasz z bronią i wycinasz alienów czy innych stworasów. Ważne, że oddajesz się swojemu hobby w miare normalny sposób. Ja lubię grać, zaczołem od Atari, potem było C64 potem 286 (i pierwszy test Drive) i znów C64 jak i Amiga. Na dużej ilości sprzętu grałem i tego nie żałuje. Ba nawet przeszedłem 3 razy Mario (za jednym włączeniu Pegasusa) ale czy to oznacza że jestem graczem hardcorowym ? Nie wiem, niech sobie mnie nazywają ludzie jak chcą. Lubie grać i lubię zdobywać trofea, tak samo jak lubię zmierzyć się z żywym graczem i dostać od niego w tyłek lub jemu skopać 4 litery. Tak jak GnMCrew powiedziała to zależy od nas jakimi graczami będziemy. Ja umiem pogodzić swoje hobby z resztą żywota :) PS. Shaunkan - Granie po 17h dziennie w MMO Cię nie nudziło ? I w jakie MMO grałeś ?
Shunkan (07.02.2010 15:51)
@Junior
Jak pisałem, było to kiedyś, kiedy byłem strasznie zapatrzony w gry i ogólnie w rozrywkę video. Odnośnie MMO to źle ująłem gatunek, bo było to CORPG Guild Wars, gdzie wraz z innymi członkami gildii cały dzień cisnęliśmy instancje czy PvP. Aktualnie można powiedzieć, że wyrosłem z takiego grania i wolę popykać w MW2 czy aktualnie demo BF:BC2 słuchając przy tym podcastu.
Kiseki Naraku (07.02.2010 17:12)
Ja na ten temat wypowiem sie tak:
Kto to jest Casual: osoba, ktora odpala sobie gre dla 100% relaksu, nie bedaca dla gracza wielkim wyzwaniem, jednak go satysfakcjonuje pod zgledem czynnika fun [radosci, jaka czerpie z gry].
Kto to jest Hardcore: osoba, ktora odpala sobie gre w celu realizacji swego rodzaju wyzwania [np ukonczenie naprawde trudnej pod wzgledem poziomu trudnosci gry czy tez wykonalo wiele naprawde ciezkich trophy/achivments czy tez wykazalo spore umiejetnosci w danym tytule].
Co to jest gra casual'owa: produkcja, ktora nie sprawia wiele trudnosci, jednak produkcja ta daje sporo radosci z rozgrywki [np flower, prince of persia(ten nowy), singstar, gituar hero, tony hawk na easy]
Co to jest gra hardcore'owa: produkcja, ktorej ukonczenie nie nalezy do latwych lub tez zawierajaca trophy bedace wyzwaniem (np "Beat Zeco" z "wipeout'a HD").
*Wiadomo, ze nie kazde trophy jest wyzwaniem, wiec zastanow sie co tobie stanowi wyzwanie.

To jest moja opinia, bowiem prawda jest taka, ze tak naprawde bariera ta jest niejasno okreslona, gdyz gracz sam powinien ocenic, czy gra jest dla niego wyzwaniem (dla hardcore'ow), czy tez powinna go czysto bawic (dla casual'a). Z czego zabawa nie wyklucza wyzwania, wiec :) zastanowcie sie nad tym sami.

PS_: Pomysl na przyszla debate to: Jakie sa pozytywne i negatywne czynniki z przerabiania konsol."
Raven466 (07.02.2010 17:42)
Ja jestem zdania tego samego co Junior. Jestem po prostu graczem, a inni niech sobie mnie nazywają jak chcą. To jest hobby jak każde inne.
Artur Nachlicki (07.02.2010 18:10)
Ciekawy jest ten podział. Jednak słowo gracz i mnie najbardziej określa:) Super podcast!:)
NdysH (07.02.2010 20:14)
A ja mam temat na następny podcast... Poprostu Handheldy...
mr.pino (07.02.2010 20:38)
Ja nie uznaje takiego podziału bo gracz jest gracz, ale takie postrzeganie gracza niestety istnieje.Ale nie mozna być 'hardorem' w każdą gre :D wiec to zależy od gry.Dziękuje :]
Archi (08.02.2010 21:24)
Ja chcę też podcast taki jak Kiseki Naraku, albo może być dotyczący kierunku, w którym zmierza branża gier. Oczywiście jestem też za podcastem odnośnie gamingu w Japonii.
Vaderous (23.02.2010 00:41)
"GnM+! Casual czy Hardkor?" ten odcinek jest genialny ! dzięki że robicie to co robicie :D
Dodaj komentarz:
Sblam! Antyspam
* Pola wymagane