Gramy na Maxa!
Dodał: Reeevo
01.03.2010 01:05
Porcja Publicystyki (PP) 7: 5 sposobów na zniszczenie sobie przyjemności z gry.

Często zdarza się, że wyczekujemy jakiejś pozycji odliczając każdy dzień przybliżający nas do jej premiery. Śledzimy trailery, gameplaye i zapowiedzi utwierdzając się w przekonaniu, że niebawem zagramy w wyjątkową grę. I faktycznie tak by było, gdyby nie fakt, że...

 

...gracze potrafią jednak sami zepsuć sobie przyjemność z obcowania z wymarzonym tytułem. Przyglądając się tematowi dokładniej można nawet stworzyć małą tabliczkę z naszymi pięcioma „grzechami głównymi” psującymi cały fun płynący z grania. Oto i one:

 

Calakowanie/szykowanie opisu

 

Niestety z programistami tak już jest, że lubią umieszczać w swych produktach tony niepotrzebnych pierdółek do zebrania, masę powtarzalnych zadań i brzydkie poziomy trudności. Kto się potem musi z nimi mierzyć? Gamescore’owi maniacy i redaktorzy chcący przygotować opis danego tytułu. Najczęściej poprzez chęć wymaksowania czegoś, totalnie się do tego zrażamy, zamieniając czas który był zabawą na czas obowiązków. Pierwszym złym symptomem jest zaglądanie do listy trophies/achievementów jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywki. Odnajdywanie niektórych sekretów potrafi doprowadzić do szału (w tym momencie wysyłam kudosy do tych, którym chciało się szykować dokładne mapki do piórek z Assassin’s Creed – na pewno nie mogą już patrzeć na Altaira i Ezia).

 

Wujek radzi: nie odkrywaj nieodkrytego – zrobią to inni i napiszą o tym w sieci.

 

Granie z kimś dużo gorszym/lepszym

 

Tryb multiplayer to wielka, wielka zaleta... tak długo jak długo natrafiamy w nim na kogoś o podobnym do naszego poziomie zaawansowania. Gdy dzieje się inaczej, zaczyna się frustracja... w trybie co-op jeden gracz ciągnie drugiego w dół, a w bezpośrednich pojedynkach trudno się cieszyć z łatwych zwycięstw/akceptować ciągłe porażki. Problem wysuwa się na pierwszy plan zwłaszcza w przypadku fighterów – tu nie mając odpowiednich kompanów do zabawy bardzo szybko ma się wrażenie wyrzucenia pieniędzy w błoto.

 

Wujek radzi: bądź rozważny. Kto jest za dobry nie ma kolegów, kto jest fajtłapą ma, ale się z niego śmieją.

 

Długie przerwy w przechodzeniu

 

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie bawił się świetnie przy jakiejś grze, po czym zrobił sobie dwa dni przerwy (cóż, życie goni) i nigdy już do niej nie wrócił. Niestety te „dwa dni” często zmieniają się w tydzień, miesiąc, kwartał i (finalnie) w stracenie chęci do ponownego odpalenia niegdyś męczonej pozycji. Jest to plaga zwłaszcza wśród RPGów. Ciężko w nich ponownie wczuć się w historię bez jakiegoś wprowadzenia, a na samą myśl o zaczynaniu wszystkiego od nowa człowiekowi zbiera się na migrenę. Rezultat jest taki, że kolejna nieskończona pozycja kurzy się nam na półce.

 

Wujek radzi: jedz magnez, pomaga na pamięć.

 

Zdobycie kilku gier naraz

 

W najgorętszych okresach dla branży łatwo jest kupić kilka wielkich hitów, szkoda, że nie tak łatwo je wszystkie skończyć i się tym cieszyć. Grając w jedną grę kątem oka widzimy kolejne, budzące to wyjątkowe poczucie winy. W ten sposób zwykle rozbebesza się wszystkie po trochu i ani jednej do końca. A przecież dni uciekają i zaraz nadejdą kolejne premiery... Bez odpowiedniego zaplanowania zakupów i swego wolnego czasu takie przeżycie „obfitości” zmienia się w największy koszmar gracza rozchwianego chęcią odpalenia wszystkiego naraz.

 

Wujek radzi: pamiętaj, że ewolucja wyposażyła nas tylko w dwie ręce.

 

Pośpiech

 

Punkt ten łączy się niejako z poprzednim. Bez odpowiedniego zaplecza czasowego i spokoju nie ma nawet co zasiadać do pada. Dialogi zaczynają być nieznośnie długie, tutoriale wkurzające, akcja powolna, a sterowanie zbyt niedokładne. Nawet pomimo coraz większej casualizacji rynku, gry (na cale szczęście) wciąż wymagają od nas uwagi i zagłębiania się w ich świat. W 20 minut dziennie, między młotem a kowadłem, się tego nie osiągnie.

 

Wujek radzi: pamiętaj, że chillout to dar boży. Zapisz to sobie.

 

W ten optymistyczny sposób kończę i ruszam do konsoli, życząc braku powyższych problemów. Pamiętajcie - rady wujka są bezcenne.

~ Cascad, GnM Crew

http://peacegrenade.wordpress.com/

Komentarze

Junior (01.03.2010 15:01)
Bardzo ciekawy artykuł i prawdziwy :) Z każdym z pod punktów się zgodzę i najgorszy to jest zrobienie sobie przerwy od danego tytułu, potem już ciężko do niego wrócić. Więc nie odkładajmy tytułów doputy ich nie przejdziemy =] Śpijmy z padem w reku !
Vaderous (01.03.2010 19:15)
Mnie już radość z grania nie wróci , tak jak to było przy pong tv ,czy amiga ;) Czemu ? a no odkąd mam PC postrzegam gry trochę inaczej.
Patrzę czy cieniowanie jest mocno poszarpane czy texturki są ok i czy fizyka w grze to liczona sprawa czy może sprytne skrypty ... aż dochodzi do tego żę uruchamiam 3Dsmax-a i zaczyna się zrzędzenie a kończy się na photoshopie heh ,niemniej nadal lubię grywać i to trochę zaczyna przypominać NOLIVE ! No i jest jeszcze jeden sposób na zniesmaczenie do gry (którą z zapałem kupowaliśmy) A mianowicie to kupienie 10 klasyków które potem leżą i się kurzą (ja tak mam) zakupienie ICO,czy powrót do starych gier z czasów Amigi ,chętnie je zobaczę znowu w akcji ale nie potrafię do nich wrócić na tak długi czas jak kiedyś. Dziś zainstalowałem Doom 3 ale nie w wersji finalnej tylko "Doom 3 ( Doom III ) E3 alpha v0.02 ( original leak from year 2002 )" i chyba z 20 razy uruchamiałem mapę nr2 z konsoli oczywiście :P tu malutki gameplay z tej mapki z cudownym początkiem polecam ;0
http://www.youtube.com/watch?v=7iFCr59XV5k&feature=related
pewno to sentyment do tych E3 filmików przyciąga mnie by pograć w doom3alpha ;) pozdrawiam
Kiseki Naraku (08.03.2010 17:46)
Well, co do przerw, to w rpg owszem, w fpp takich problemow nie ma, bo tego typu gry przewaznie sa krotkie, a wstrzelenie sie w ich klimat nie jest takim problemem.
Zapomnieli tylko wspomniec o radzie: graj sam, bez spikerow i hype'ow :D bo to tez niszczy gre :D

Ps- na pamiec dobre tez sa orzeszki, gdyz zawieraja magnez :D
Dodaj komentarz:
Sblam! Antyspam
* Pola wymagane
News
08.09.2010 10:34 07.09.2010 08:40 06.09.2010 20:12 05.09.2010 10:24 04.09.2010 21:12 04.09.2010 19:46 03.09.2010 19:38 01.09.2010 20:14 31.08.2010 13:00 31.08.2010 10:49